niedziela, 1 czerwca 2014

ROZDZIAŁ 2

"Czym jest naprawdę ekologia, jak ten termin powstał, co oznacza, w jakim zakresie można go używać?"
 Autorka stawia przed nami pytanie. Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach zauważa się coraz częściej słowo "ekologia", "ekologiczny", które są chyba nad wyraz wykorzystywane. Michael Begon, John L. Harper i Colin T. Townsend twierdzą, że jest ona najstarszą wiedzą, jaką człowiek musiał posiąść. Należy zwrócić uwagę na osoby, które wywarły chyba największy wpływ w owej dziedzinie, a są nimi: Frideric E. Clements i Arthur G.Tansley.
 Rozdział drugi jest polemiką na temat używania hasła "ekologia" od tak sobie. Czasem naprawdę istnieje rozbieżność pomiędzy tym co dana czynność ma znaczyć, a tym jak jest nazwana.
Teraz już wiem, że do zadań ekologa należy przewidywanie zwiększenia się roślin i zwierząt na Ziemi.


ROZDZIAŁ 3

 „Nisza ekologiczna człowieka, czyli jak populacja ludzka funkcjonuje w swym środowisku” z rozdziału o takim tytule, wnioskować można, że: populacja charakteryzuje się cechami grupowymi, których nie może posiadać jeden osobnik. Słowo "nisza ekologiczna" zawarta w tekście oznacza oddziaływanie całej populacji na środowisko. Zaciekawił mnie fakt, my jako populacja, nie możemy "wywołać" zbyt dużego zagęszczenia, ponieważ ma ono powiązanie z wydolnością środowiska, w jakim żyjemy. Na to wygląda, że w całej przyrodzie wszystko ma ze sobą powiązanie. Wiele informacji na temat: rybołustwa i wpływu jakie wywiera na biosferę i społeczeństwo; różnych upraw, które nie są prawidłowo wykonywane; zwierząt i lasów, które zostają wycinane; dziur w Ziemi; wody oraz ścieków.
Dość przerażająca wizja na temat umierania, która jednak bardziej przykuwa uwagę na mężczyzn, gdyż wskaźnik umieralności chorób układu krążenia, zatruć, nowotworów i urazów jest większy niż u kobiet, u których zagrożenie występuje najczęściej przy ciążach i porodach.
Po przeczytaniu rozdziału naszła mnie refleksja dotycząca nas samych. Zdecydowanie powinniśmy zacząć myśleć o świecie, który nas otacza. Myślę, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w większym stopniu to my  przyczyniamy się do upadku środowiska, przez używanie wody, przez hodowanie owoców i warzy na działkach. Musimy wziąć się w garść i zacząć poważnie myśleć o ratowaniu naszego domu, bo jak nie my, to kto?!


ROZDZIAŁ 4

Opisujący problem dotyczy zbyt dużego zagęszczenia ludności. Liczba populacji ciągle rośnie, przez co napotykamy coraz więcej problemów, które jakby nie patrzeć są uzasadnione, bo przecież na Ziemi nie zrobi się więcej miejsca dla nowo narodzonych od tak. Jednym z zagrażających elementów jest oczywiście (o czym coraz częściej słyszymy w mediach i nie tylko) zanieczyszczone powietrze, którym oddychamy. Ważne dla ludzi jest jak najlepsze utrzymywanie parków w miastach. Istnieje nadzieja również w "ekologicznych miastach", które w technologiach słońca i wiatru oraz w powtórnym wykorzystaniu surowców jak najbardziej przykładają się do próby uratowania tego co zostało już "uszkodzone". Więc starajmy się stwarzać w swoich miastach warunki, które mogłyby małymi kroczkami ratować Ziemię i istoty ją zamieszkujące.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz